Centrum Kapuścińskiego

„Nie zapominaj, kim jesteś i zawsze się uśmiechaj. Bo uśmiech to jedyne, co wszyscy rozumiemy” – mówi jedna z bohaterek filmu dokumentalnego Yanna-Arthusa Bertranda. Reżyser w swoim dziele oddaje głos ludziom z 60 różnych krajów w poszukiwaniu odpowiedzi na kluczowe pytanie: czym jest człowieczeństwo?

 

 

W przeciągu trzech lat Bertrand zgromadził przed kamerą ponad 2 tys. ludzi z całego świata, z którymi przeprowadził wywiady w 63 językach. Z zebranych materiałów stworzył przepiękny i spektakularny dokument o naszej sile i różnorodności. Wypowiedzi bohaterów, które niekiedy brzmią jak filozoficzne manifesty, przeplatane są niezwykłymi ujęciami ziemi z lotu ptaka – ujęciami dzikich azjatyckich stepów, wzburzonych morskich wód, malowniczych gór. Piękno natury zestawione zostało ze zdjęciami ludzkich mas symbolizującymi wspólnotę. Dzieło dopełnia spokojna muzyka, która zostaje w głowie na długo po zakończonym seansie. Podobnie jak słowa niektórych bohaterów.

 

„Agnes dała mi najlepszą lekcję na temat tego, czym jest miłość. Miała pełne prawo mnie znienawidzić. Ale tego nie zrobiła” – mówi płaczący mężczyzna o kobiecie, której córkę i wnuka zamordował. Jego historia otwiera pierwszy segment, w którym Bertrand pyta swoich rozmówców o miłość i szczęście. Dla kobiety z plemienia Himba szczęście to picie mleka i przybieranie wagi, dla czarnoskórego Francuza to zapach spalin pierwszego motocykla, dla prostej Rosjanki deszcz będący oznaką dobrych zbiorów. Dla każdego mają więc one inny wymiar i charakter, jednak z każdym możemy się w pewien sposób utożsamić.

 

Następnie reżyser więcej miejsca poświęca ludzkim tragediom. Przygląda się zarówno ofiarom, jak i katom, rozmawia z weteranami wojennymi, uchodźcami, przestępcami, ludźmi bezdomnymi i doświadczającymi głodu. Porusza bardzo trudny temat śmierci, a odpowiedzi, jakie dostaje, są w równym stopniu przytłaczające, co zaskakujące. Wystarczy tu przywołać opowieść Johna Styna, który przytacza jedną z rozmów odbytych z dziadkiem. Po śmierci ukochanej żony starszy mężczyzna nie załamał się, wręcz przeciwnie, podtrzymywał na duchu swojego wnuka. „Dziadku, dzięki tobie zawsze widzę szklankę do połowy pełną” – powiedział kiedyś Styn, a w odpowiedzi usłyszał tylko: „Tak. To piękna szklanka”.

 

Ostatni segment skupia się na głębszych wartościach, filozoficznych przemyśleniach
i ludzkich rozterkach. Bertrand niejako próbuje zrozumieć sens istnienia. Z wielu puzzli
w swojej układance chce stworzyć portret człowieka-jednostki. Razem z nim dochodzimy do wniosku, że mimo dzielących nas różnic, tak naprawdę jesteśmy tacy sami. Mówimy
w różnych językach, różnimy się kolorem skóry, wywodzimy się z różnych kręgów kulturowych, ale wszyscy jesteśmy prostymi ludźmi, którymi kierują te same mechanizmy.

 

Na świecie żyje w tej chwili 7,5 miliarda ludzi. Właśnie tyle odpowiedzi mógłby uzyskać Bertrand, gdyby spróbował zadać swoje pytania każdemu z nas. Jego dokument „Człowiek” to analiza kondycji człowieczeństwa. Czy udana? Bez wątpienia tak, skoro wywołuje tyle emocji, pobudza wyobraźnię i zmusza do refleksji.
Angelika Szpręgiel

 

„Człowiek”
Rok produkcji: 2015
Reżyseria: Yann Arthus-Bertrand
Produkcja: Francja

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Z reżyserką, producentką i autorką zdjęć Hanną Polak rozmawia Bartosz...
Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Wywiad Agnieszki Kapeli
Potrząsanie akwarium

Potrząsanie akwarium

"Zawsze wiedział, że interesuje go tylko dokument" - sylwetka Marcela...

Name required

Website