/

Seria na Lato – tajemnicze mokradła Outer Banks

Aby odświeżyć czar wakacyjnych wspomnień proponujemy nową serię kina na lato. Rozsiądźmy się wygodnie z kocem na trawie, na leżaku na balkonie lub (nie ukrywajmy) na kanapie i zanurzmy się w najbardziej wakacyjnych fabułach.

W tym tygodniu specjalnie wyselekcjonowany czarter zabierze nas na dwustukilometrowy ciąg wysp Outer Banks w Karolinie Północnej, na wschodnim wybrzeżu USA. Serial „Outer Banks”, rozgrywający się w tym urokliwym miejscu, to największe zaskoczenie wiosennego sezonu (zadebiutował 15 kwietnia na Netfliksie). Choć początkowo, zarysowana w zapowiedzi fabuła, oparta na poszukiwaniu tajemniczego skarbu, wzbudzać może podejrzenia – w zbiorowej świadomości wydaje się być to profesja dwunastolatków, a twórcy nie bez powodu nawiązują do „The Goonies” (paczki dzieciaków szukających skarbu pirata), to nic bardziej mylnego. Fabuła oferuje nam zadziwiającą różnorodność gatunków i nie bez powodu jest jednym z lepszych seriali młodzieżowych jakie powstały w tym roku.

Outer Banks to spokojna wakacyjna destynacja, w której jednak ścierają się ze sobą dwa środowiska. „To ten rodzaj miejsca, gdzie albo pracujesz na dwie zmiany, albo masz dwa domy” – wyjaśnia nam główny bohater John B (Chase Stokes). Od kiedy jego ojciec zaginął na morzu, chłopak żyje sam i musi radzić sobie z nachodzącą go nieustannie opieką społeczną. Mimo to wraz z grupą przyjaciół tzw. „Płotkami” stara się spędzić udane wakacje. Wszystko jednak zmienia się, gdy przez wyspy przetacza się huragan, a bohaterowie natrafiają na trop legendarnego statku Royal Merchant, który zatonął wioząc złoto na pokładzie. Grupa przyjaciół zostanie wciągnięta w spiralę zdarzeń, która nie tylko odkryje sekrety wyspy, ale postawi na szali ich życie.

Choć samą historię, z początku można uznać za przewidywalną, w miarę rozwoju fabuły pojawia się coraz więcej elementów, które są autentycznie zaskakujące. I to jest chyba największa przyjemność z oglądania. Zaskoczenie w szczególności dotyczy mieszania różnego rodzaju gatunków, z czym „Outer Banks” sobie naprawdę sprawnie radzi. W pierwszej chwili możemy uznać serial za kino akcji – bardzo dużo się dzieje, są wszelkie konieczne elementy tego gatunku – pościgi, policja, broń. Jednocześnie historii nie brakuje dramatyzmu i nuty nostalgii, pojawia się też, nie całkiem pozbawiony uroku, wątek romantyczny. Najbardziej zaskakujące są jednak elementy kina grozy. W pewnym momencie, zanim się obejrzymy, serial staje się odrobinę mroczniejszy niż wskazywałoby spokojne, rajskie otoczenie. Jedną z najlepszych scen, jest ta rozgrywająca się na luksusowej łodzi daleko od brzegu, nasuwająca skojarzenia ze skandynawskimi horrorami, w których wszelkie zło dzieje się w jasnym świetle dnia. Całości dopełnia powracający, psychodeliczny motyw kompozytora Fila Eislera. Fabuła skręca w tę mroczniejszą stronę, by jednak zaraz wrócić do solidnej dawki akcji, wypełniającej końcowe odcinki.

Szerzej nieznana obsada (Chase Stokes, Madelyn Cline, Rudy Pankow, Madison Bailey, Jonathan Daviss) była w stanie zbudować przekonywujące portrety bohaterów. Główne postacie nie są jednoznaczne, zmieniają się i ewoluują, a w przyjacielskie relacje łączące ,,Płotki” można uwierzyć. Na największą uwagę zasługuje aktor Rudy Pankow, któremu udało się zbudować zaskakująco kompleksową postać JJ’a – najlepszego przyjaciela głównego bohatera, ze skłonnością do ryzykownych zachowań i agresji, którego jednak ostatecznie nie da się nie polubić. 

Krajobraz wysepek i oceanicznych mokradeł, łączy się z soundtrackiem, który zabiera nas do lepszych miejsc i czasów. Od indie popu – „Left Hand Free” zespołu Alt-J, przez surf pop „High School Lover” Cayucas, po klasyki, takie jak „Police on my back” The Clash. Te piosenki zapewniają (tak jak śpiewał zespół Beach Boys) świetne wibracje.

Choć początkowo fabuła oparta na poszukiwaniu skarbu może nie wzbudzać najlepszych skojarzeń, serial szybko gubi niewinny portret „The Goonies”. Zagęszczająca się atmosfera kryminalnej zagadki z oceanicznymi wysepkami w tle, sprawia, że „Outer Banks” jest idealną pozycją na lato.

„Outer Banks”, sezon 1, Netflix 2020

(Ilustracja: mat. dystrybucja)

Wpisy

Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Lubię dobrze opowiedziane historie. W kinie czasem się to udaje, a wtedy warto o tym napisać. Jeśli nie, tym bardziej?
(https://www.filmweb.pl/user/Agata_Ikanowicz)

Twój adres email nie zostanie opublikowany.