Słoń jaki jest, nikt nie widział


Z książek o Rosji można by w tym momencie prawdopodobnie ułożyć wieżę wysokości dubajskiego Burj Khalifa, nawet odrzucając pozycje typowo podręcznikowe. Setki twórców opisywali carat, Rosję radziecką i tę obecną, putinowską. Tylko czy da się opisać mateczkę rasiję, kiedy dla autora tą mateczką nie jest? Da się opowiedzieć o tym kolosie nie znając go z autopsji? Te doświadczenia, na szczęście, ma Masha Gessen, autorka wydanej w Polsce w zeszłym roku książki „Będzie to, co było”. I, proszę mi wierzyć, tym razem naprawdę mamy do czynienia z opowieścią o Rosji, z którą warto się zapoznać.


Zupełnie nie może dziwić wybór Gessen do finałowej piątki Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za reportaż literacki. Ba, można ją nawet uznać jedną z faworytek. W „Będzie to, co było” mamy do czynienia ze świetnym połączeniem klasycznej dla reportażu większej historii opowiedzianej małymi historyjkami szarych bohaterów, z podsumowaniami autorki opartymi na dość obszernej, jak na reportaż, bibliografii. I pomimo że mamy do czynienia z dość opasłym, bo ponadsiedmiusetstronicowym tomiszczem, Gessen nie pozwala nam oderwać się od swojej historii. Zresztą, samej objętości książki nie można mieć autorce za złe. Jak sama pisze – Jeśli myśleć w kategoriach dziennikarskich, czyli tak jak ja to robię, gdyby wykorzystać przyrównanie do hinduskiej opowieści o sześciu ślepcach i słoniu, większość książek opisuje tylko głowę słonia albo jedynie jego nogi. I nawet jeśli niektóre dodają do tego opis ogona, trąby i tułowia, bardzo niewiele z nich próbuje wyjaśnić, że słoń to słoń i co to za zwierzę. Tym razem moim zamiarem jest zarówno słonia opisać, jak i go zdefiniować. A jeżeli uznamy, co w moim przekonaniu zrobiła sama autorka, że na charakter narodu wpływa cała jego historia, to o Rosji, z jej niesamowicie burzliwą historią, zamiast reportaży powinno się tworzyć całe encyklopedie.


Gessen, na szczęście dla czytelników, skupiła się na ostatnim czterdziestoleciu, dopełniając historię anegdotami z czasów głębokiego komunizmu. Opisuje ludzi wychowanych na przełomie ustrojów, choć ten obecny w opowieści Gessen ma ze słusznie minionym wiele podobieństw. Autorka stara się krok po kroku przeprowadzić nas od pieriestrojki do obecnej Rosji putinowskiej. Opowiada przy tym historie walki z reżimem Władimira Władimirowicza – o realną demokrację, o swobody obywatelskie, o, bliskie autorce, środowiska LBGT. Jak wspomniałem, historie bohaterów są dopełnione opracowaniami teoretycznymi, zahaczającymi nie tylko o politologię, ale również o psychologię i filozofię. Dodatkowo poruszone są problemy naukowców z dziedzin humanistycznych i społecznych, którzy w dzisiejszej Rosji zostali zepchnięci na margines, a także rosyjskich Żydów w Związku Radzieckim. Oczywiście, autorka opowiada również o wojnach prowadzonych przez Rosję rządzoną przez Putina. Może to być problemem dla czytelników preferujących jednolitą formę, którzy czytając tę pozycję mogą się po prostu zagubić. Nie pomaga również mnogość bohaterów wrzucanych przez Gessen do głównych historii, jednak w trakcie czytania można się do niej przyzwyczaić.


Trudno oczekiwać po autorce, że w książce dotyczącej dzisiejszej Rosji, będzie obiektywna. Gessen od lat walczy o prawa społeczności LGBT i zajmuje się problemem łamania praw człowieka w Rosji. Zajmowała się również życiorysem samego Putina. W „Będzie to, co było”, nie mamy więc do czynienia ze zrównoważonym spojrzeniem na problem. Autorka jest po prostu zbyt zaangażowana w opisywaną tematykę.


Masha Gessen oferuje nam podsumowanie transformacji-widmo. Rosja, w jej narracji, nie odwraca się za Putina od demokracji, a, po prostu, nigdy do niej nie doszła. Rok 2000, czyli początek putinowskich rządów, jest jednak cezurą, oddzielającą pozory od coraz wyraźniej rysującej się rzeczywistości. W „Będzie to, co było”, nie dostaniemy więc nadziei na zmiany u naszego eks-Wielkiego Brata. Przynajmniej nie na lepsze.



„Będzie to, co było. Jak totalitaryzm odradza się w Rosji.” („The Future Is History: How Totalitarianism Reclaimed Russia.”)
Autorka: Masha Gessen
Tłumaczenie: Magdalena Iwińska i Hanna Faryna-Paszkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2018 (w oryginale 2017)