Centrum Kapuścińskiego

Indonezja, lata 60. ubiegłego wieku. W jednej z wiosek dochodzi do zbiorowego ludobójstwa – antykomunistycznej czystki przeprowadzonej na zlecenie armii. Po ponad czterdziestu latach oprawcy dalej sprawują władzę i chodzą po ulicach z dumnie podniesionymi głowami. Na ich widok spuszczać wzrok muszą rodziny ofiar, które ciągle żyją w strachu.

 


Joshua Oppenheimer poświęcił wiele lat na stworzenie dokumentu przedstawiającego historię indonezyjskiej masakry. W „Scenie zbrodni” z 2012 roku zrekonstruował sposoby działania bezpośrednich sprawców, których nakłonił do szczerych rozmów. Tym razem zmienił perspektywę – oddał głos ofiarom i ich rodzinom, zmuszając ich do zmierzenia się z bolesną przeszłością.
Głównym bohaterem „Sceny ciszy” jest optyk Adi Rukun, brat jednej z ofiar ludobójstwa. Pod pretekstem wymiany szkieł w okularach zbrodniarzy, konfrontuje się z nimi, zadając im cały szereg trudnych, bardzo niewygodnych pytań. Chce w ten sposób poznać i spróbować zrozumieć motywy ich działań. Na początku każdej z rozmów mordercy chełpią się swoim czynem – w końcu dalej uchodzą za bohaterów, którzy przysłużyli się krajowi, uwalniając go od komunistów. Jednak wraz z informacją o pokrewieństwie Adiego z zamordowanym Ramlim cała ich pewność siebie pryska.
Ich rozmowy przeplatane są  scenami z przeszłości skontrastowanymi ze spokojnymi inscenizującymi ujęciami życia codziennego Indonezyjczyków. To wyważenie i oszczędność dominują w sposobie, w jaki Oppenheimer opowiedział tę historię. Tak też reaguje Adi, przysłuchując się szczegółom śmierci brata. Jednak pod pozorem spokoju kryje się ból, strach i poczucie niesprawiedliwości. Kary po dziś dzień nie zostały wymierzone, a mordercy cieszą się nie tylko wolnością, ale również ogromnym poważaniem. Wszyscy jednak milczą – nieme przyzwolenie to jedyna w tej sytuacji szansa na bezpieczne życie.
„Przeszłość to przeszłość. Zaakceptowałem ją. I nie chcę o niej pamiętać”– mówi jeden z ocalałych, Kemat. Słowa te padają nie tylko z jego ust. To samo powtarzają zbrodniarze oraz ich rodziny. Wszyscy żyją z piętnem, które odcisnęły na nich wydarzenia sprzed lat. Wszyscy chcieliby się od niego w końcu uwolnić. Jednak historia nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć.
„Scena ciszy” to niezwykle trudne rozliczenie z przeszłością – zarówno dla rodzin ofiar, jak i bliskich ich oprawców. To też wyzwanie dla oglądającego. Reżyser chce, żeby  widz spróbował przeanalizować sytuacje, odpowiedzieć na  pytania o moralność, wyciągnąć własne wnioski. A wszystko to, aby uniknąć jednego  – ponownego milczenia.

 
Angelika Szpręgiel
„Scena ciszy”
Rok produkcji: 2014
Reżyseria: Joshua Oppenheimer
Produkcja: Dania, Finlandia, Francja, Holandia, Niemcy. Norwegia, USA, Wielka Brytania, Tajwan, Izrael, Indonezja

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Chińskie duchy jedzą ananasy

Chińskie duchy jedzą ananasy

"Chińska herbata i tradycyjne pao na śniadanie, po południu zwiedzanie...
Chemik schodzi na złą drogę

Chemik schodzi na złą drogę

O Kacprze Choromańskim, który zawodowo analizuje krwawe ślady, pisze Anna...
Koczownicy z dachu świata

Koczownicy z dachu świata

Fotoreportaż z Czangtangu

Name required

Website