Miłość jest ślepa

 

„W Rosji na co dzień kwitnie rasizm, nietolerancja dla innych poglądów i ksenofobia. Putin to wszystko trzyma w ryzach. Trzeba pamiętać, że wszystkie wartości ogólnoludzkie w Rosji runęły dwa razy – w latach 1917 i 1991 – i nie zostały odbudowane ani ogólnie przyswojone. W takim kraju jak Rosja władza powinna, niestety, trzymać ludność pod kontrolą. Jestem przekonany, że gdyby były wolne wybory, mielibyśmy u władzy nacjonalistyczno-faszystowski rząd (…)”.

 

Bez tytułu5

„Nie mnie osądzać cara” – mówi o Putinie jeden z bohaterów filmu Barbary Włodarczyk
(fot. kadr z dokumentu „Szalona miłość”)

 

Tak o Rosji w rozmowie z Anną Żebrowską dla „Gazety Wyborczej” mówił Wiktor Jerofiejew, znakomity pisarz i publicysta. I trudno się nie zgodzić z jego słowami – Rosjanie potrzebują kogoś, kto będzie nimi rządził. Dlaczego tak się dzieje? Skąd się wziął fenomen Putina? Na te pytania próbuje odpowiedzieć wieloletnia korespondentka TVP w Moskwie, autorka cyklu reportaży „Szerokie tory” i książki „Nie ma jednej Rosji” Barbara Włodarczyk. W dokumencie z 2014 roku „Szalona miłość. Rosjanie i Putin” przedstawia troje ludzi, z pozoru tak bardzo różnych, których łączy jedno – swojego prezydenta kochają tak, że bez namysłu zrobiliby dla niego wszystko. „Od czasów Stalina w Rosji nie było tak stanowczego lidera. Takiego, za którym ludzie poszliby jak w ogień. Jestem pewien, że jak nie daj Boże trzeba będzie, to za Putinem ludzie pójdą do boju” – mówi jeden z nich.

 

Dziennikarka odwiedziła trzy miejsca – Moskwę, rosyjską prowincję, czyli głubinkę oraz Krym, którego aneksji dokonała Rosja. Nawet trudno sobie wyobrazić, że to właśnie w miejscu, które zostało oderwane od Ukrainy, poparcie Putina jest tak zaskakująco wysokie. Kiedy Putin przyjechał do Sewastopola, wszyscy chcieli go zobaczyć. „Co tu się wtedy działo! Ludzie zajmowali miejsca na trzy dni wcześniej. Ile tu ludzi przyjechało, żeby podziękować. Ludzie krzyczeli Dziękujemy Putinowi, naprawdę” – mówi mieszkanka Sewastopola. Władimirowi Putinowi nie zaszkodziły ani wzrost cen, który według Rosjan został wywołany przez spekulantów, ani sankcje nałożone na państwo przez Europę. Paradoksalnie im bardziej Zachód krytykuje rosyjskiego polityka tym wyższe ma on poparcie w społeczeństwie. Część Rosjan porównuje go do cara, darzy wręcz boskim uwielbieniem. Powstała nawet sekta wielbiąca Putina jako nowe wcielenie apostoła Pawła! Jeden z mężczyzn pochodzący z Armenii na pytanie o to, czy Putin jest przyzwoity, odpowiada krótko – „Nie mnie osądzać cara”.

 

„Szalona miłość” jest dokumentem nad wyraz prawdziwym. Barbara Włodarczyk wchodzi z kamerą miedzy zwyczajnych ludzi i rejestruje ich słowa – słowa, w których słychać miłość do prezydenta. Dziennikarce bezapelacyjnie można przypisać ogromną rzetelność w realizacji filmu – poza trzema głównymi bohaterami popierającymi Putina, przedstawia także innych – zarówno tych, którzy zrobiliby dla niego wszystko, jak i tych, którzy szczerze go nienawidzą. Chociaż jak się łatwo domyślić, tych drugich w filmie, podobnie jak i w samej Rosji, jest mniej. Dokument pozwala widzowi wniknąć w umysł Rosjan i w jakimś stopniu poznać ich mentalność.

 

W filmie na temat władzy wypowiada się także Andriej Makarewicz, lider zespołu Maszina Wriemieni, który popadł w niełaskę Kremla, a także socjolog Aleksiej Lewinson z niezależnego Centrum Lewady oraz dziennikarka Radia Echo Moskwy Olga Byczkowa. To wszystko nadaje dokumentowi autentyczności i sprawia, że widz odbiera go jako rzetelny obraz, który ma pokazać pewne zjawisko, a nie je oceniać.

 

Dokument „Szalona miłość” jest niezwykle interesujący, a jednocześnie przerażający. Bo kiedy oglądający uzmysłowi sobie, co Rosjanie są w stanie zrobić w imię ślepej miłości, jaką darzą Putina, na jego plecach pojawiają się ciarki.

 

 

„Szalona miłość. Rosjanie i Putin”
Reżyseria: Barbara Włodarczyk
Produkcja: Polska 2014

 

 

Dokument legalnie i za darmo można zobaczyć na stronie vod.tvp.pl

 

 

Czytaj także:

wywiad z Barbarą Włodarczyk,

recenzję książki „Nie ma jednej Rosji”.