Tajemnica Kościoła

 

„Świat ma trudności ze zrozumieniem celibatu, a my, księża, z jego twórczym przeżyciem. Bywa, że zamiast stawać się bardziej kochający i otwarci na ludzi, zamykamy się w starokawalerstwie. Bywa, że zamiast odnaleźć Boga, zapychamy czas telewizją, zdradą, głupotami. Bywa, że zamiast być «przejasnym znakiem królestwa niebieskiego», stajemy się znakiem frustracji i niespełnienia.”

 

 

 

Marcin Wójcik przez prawie osiem lat pracował w redakcji „Gościa Niedzielnego”. W 2013 r. przeniósł się do „Dużego Formatu” i to właśnie tam ukazał się tekst „Ze mną trzeba grzecznie” o Krystynie Pawłowicz, który wywołał burzę po prawej stronie polskiej sceny społeczno-politycznej. Oskarżano go m.in. o pisanie paszkwili na Kościół w Polsce, o brak moralności i sumienia. „Sądzi pewnie, że złapał diabła za rogi i dzięki walce z Kościołem będzie teraz żył jak pączek w maśle. Ostrzegamy jednak: Agora to kolos na glinianych nogach, nie jest pewne czy przetrwa. No i jeszcze jedno – jak ten facet może patrzeć w lustro? Spokojnie spać? Czy już firma funduje mu psychoterapię?” – pisał portal wpolityce.pl. Wójcik jednak zupełnie nie przejął się wiadrem pomyj, które na niego wylano i wydał zbiór reportaży „W rodzinie ojca mego” opowiadających o środowisku, które samo siebie nazywa Rodziną Radia Maryja. Niedawno, po raz kolejny, podjął się opisania dużego problemu polskich księży – tym razem było to nieprzestrzeganie celibatu.
Warto podkreślić, że sam Wójcik spędził pięć lat w seminarium duchownym. Poznał ten świat od środka i to o nim opowiada nam w swojej najnowszej książce „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu”. O tytułowym celibacie rozmawia z m.in. z duchownymi, klerykami i ich kochankami. Przedstawia to, w jaki sposób interpretują celibat – dla jednych to pojęcie jest tylko zakazem zawierania małżeństw, dla drugich – zakaz współżycia – i w ten sposób dokonuje analizy, czy w XXI wieku celibat jest potrzebny czy to tylko staroświecki zwyczaj, który należy zlikwidować. Poszukuje także genezy celibatu. Tej prawdziwej i żartobliwej: „Jest taki kawał. Gdzieś w XII wieku pewien mnich kopiował stare księgi. Zrobił błąd i zamiast napisać, jak było w oryginale: « Będziesz żył w celi, bracie », napisał: « Będziesz żył w celibacie ». Tak to się zaczęło i trwa po dzień dzisiejszy”. Dotyka też tak niewygodnych tematów, jak chęć ciągłego wzbogacania się przez księży, molestowanie w seminariach czy ignorowanie tego typu czynów przez biskupów.

 

Najnowsza książka reportera niewątpliwie porusza kontrowersyjny temat i może wywoływać skrajne emocje wśród czytelników, jednak w żadnym wypadku nie odbieram jej jako paszkwil na Kościół. Bo kto się powinien bardziej wstydzić – ksiądz, który żyje niezgodnie z przykazaniami, czy dziennikarz, który to opisuje? Odpowiedź nasuwa się sama. Również autor zaznacza w posłowiu, że nie jest to atak na instytucję Kościoła, a jedynie pokazanie pewnego problemu panującego w środowisku księży: „Napisałem tę książkę na podstawie opowieści ludzi, których spotkałem. Zdaję sobie sprawę, że pokazuje ona tylko pewną część Kościoła.”

 

Mimo że książka momentami zawiera bulwersujące opisy to warto dowiedzieć się, jak na ten problem patrzą sami duchowni. I co więcej, we własnym sumieniu spróbować odpowiedzieć na to podstawowe pytanie: czy w XXI w. celibat jest potrzebny czy to jedynie uświęcony tradycją nakaz, który należy zlikwidować?

 

 

„Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu”
Autor: Marcin Wójcik
Wydawnictwo: Agora