„Tak właśnie położono fundamenty pod fabrykę zbrodni…”


Przedstawiciele rządu, artyści i intelektualiści tłumnie opłakują śmierć mafiosa. Kobiety zamiast do obiecanej pracy trafiają do domów publicznych. Przestępcy zajmują czołowe stanowiska rządowe. Takie rzeczy naprawdę dzieją się tuż za naszymi plecami, wystarczy tylko obejrzeć się za siebie. Albo sięgnąć po „McMafię” – reporterską analizę współczesnego świata przestępczego.  


Książka, wydana po raz pierwszy w 2008 r., przeżywa swoją drugą młodość za sprawą nakręconego na jej podstawie popularnego serialu BBC, którego premiera miała miejsce na początku tego roku. Jej autor Misha Glenny to brytyjski dziennikarz zajmujący się głównie tematyką przestępczości zorganizowanej i cyberbezpieczeństwem. Zaczynał od obserwacji grup działających na Bałkanach, ale szybko zorientował się, że aby naprawdę zrozumieć, jak działa gangsterski świat musi mu się przyjrzeć w szerszym kontekście. Wyrusza więc w podróż po Bliskim Wschodzie, Rosji, Indiach, Afryce, Izraelu, Kanadzie i wielu innych krajach, aby stworzyć przekrojowy obraz niemal wszystkich rodzajów przestępczości – od handlu narkotykami, samochodami czy ludźmi po wielkie oszustwa bankowe i cyberprzestępstwa, od małych lokalnych gangów po międzynarodowe siatki przestępcze. Skupia się także na ludziach – po nitce do kłębka dochodzi, kim dawniej byli ci, którzy dziś stoją na szczycie gangsterskiej hierarchii.

We wstępie autor pisze: „Politycy, policja oraz organizacje pozarządowe chciały wiedzieć, co stoi za potęgą przestępczości zorganizowanej na Bałkanach i poza nimi. Niemniej znaczna część wiedzy na temat nowej fali światowej przestępczości opierała się tylko na anegdotach. Nikt nie potrafił wskazać dokładnych przyczyn”. Książka zdaje się być właśnie próbą wskazania przyczyn powstawania przestępczości zorganizowanej na świecie i jej głębszej analizy. Autor bardzo często odwołuje się do wątków politycznych, ekonomicznych i społecznych, aby wyjaśnić, dlaczego i jak działa kryminalny świat. „McMafia” z pewnością nie jest „zbiorem anegdot”. Jest rzetelnym reportażem pełnym nazwisk, statystyk, dat. Nagromadzenie informacji sprawia, że chwilami czyta się ją jak podręcznik od historii. Jest to raczej lektura do czytania w ciszy i skupieniu niż książka, którą można zabrać do autobusu. Z drugiej strony twarde fakty uświadamiają, że przemyt narkotyków, skorumpowanie polityków czy handel żywym towarem nie są tylko motywami rodem z filmów sensacyjnych, czy teoriami spiskowymi, ale rzeczywistością, która dzieje się tu i teraz. Nazwiska i wydarzenia, które każdy zna z telewizji czy gazet w książce poddane są gruntownej analizie i przedstawione w szerszym kontekście. Autor często podkreśla nierozerwalne połączenia między mafią i polityką.

Podczas pisania dziennikarz spotykał się z gangsterami, ich ofiarami, politykami, policjantami. Nigdy jednak nie osądza swoich bohaterów pochopnie. Zawsze stara się zrozumieć motywy ich działań, wierząc w dobro ukryte w człowieku. Większość morderstw popełniają nie psychopaci, lecz ludzie (zwykle mężczyźni), których okoliczności i władza zachęcają, przekonują lub stwarzają im możliwość – w skrócie „pozwalają im” na łamanie najważniejszego przykazania: nie zabijaj. Ale w dalszym ciągu to człowiek dokonuje wyboru – pisze.

Czy jest to książka dla każdego? Nie. Ale jeśli czytelnik jest naprawdę zainteresowany tematem i nie szuka łatwej sensacji, tylko pragnie razem z autorem choć trochę poznać mechanizmy rządzące światem przestępczym i zbliżyć się do prawdy, powinien po nią sięgnąć.


„McMafia”
Autor: Misha Glenny
Wyd. Sonia Draga, Post Factum
Rok wydania: 2018