Top 5: Reportaże o kobietach


Maria Skłodowska-Curie to jedyna kobieta dwukrotnie nagrodzona Nagrodą Nobla. Wanda Rutkiewicz jako pierwsza z polskich himalaistów stanęła na szczycie Mount Everestu. W 2015 roku literacka Nagroda Nobla po raz pierwszy trafiła do rąk reportera – Swietłany Aleksijewicz. Coraz więcej kobiet osiąga międzynarodowe sukcesy, udowadniając, że wcale nie są „słabszą płcią”. Nic więc dziwnego, że kobiety są również bohaterkami wielu reportaży. Przedstawiamy pięć poświęconych im książek, po które warto sięgnąć.

 1. „Papusza” – Angelika Kuźniak

Bronisława Wajs. Nazywano ją Papuszą, co po cygańsku znaczy lalka. Przez talent do tworzenia wierszy i pieśni, dzięki któremu zdobyła popularność, została poddana ostracyzmowi w swoim taborze. Jej losy prześledziła Angelika Kuźniak. Dotarła do bezcennych materiałów archiwalnych: wierszy, listów czy oficjalnych dokumentów. Wynikiem jej rzetelnej pracy jest książka reporterska „Papusza”. Książka taka jak życie poetki – niezwykle piękna i smutna.

 2. „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety” – Swietłana Aleksijewicz

To książka, która jednocześnie wciąga i odrzuca. Wielokrotnie w trakcie lektury odkładałam ją na bok, by trochę ochłonąć, otrzeć łzy. Naturalistyczne opisy nie raz mną wstrząsały, sprawiały, że robiło mi się niedobrze. Aleksjewicz przedstawia wojnę bez żadnych ozdobników, w pełni pokazując jej brutalność – i to jest jedna z zalet tej książki. Druga to fakt, że została napisana z kobiecego punktu widzenia, co czyni ją tak niesamowitą i wyjątkową na tle pozostałych książek poruszających tę tematykę wojny.

3. „Chłopczyce z Kabulu. Za kulisami buntu obyczajowego w Afganistanie” – Jenny Nordberg

„Chłopczyce z Kabulu” to opowieść o buncie, który uczy buntowniczki szacunku do samych siebie. Te kilka kobiet i dziewcząt, które czytelnik ma okazję poznać, są impulsem do poszukania na nowo własnej tożsamości. Ich historie pozwalają nam poznać inną kulturę. Dodatkowo mamy okazje na nowo docenić własne dzieciństwo. Możemy też porównać świat europejski z afgańskim. Ta opowieść wzbudza w czytelniku bezsilność wobec niedorzeczności przebierania dziewczynki za chłopców, ale też podziw wobec zaradności kobiet, które nie mają możliwości rozwoju na równi z mężczyznami.

 4. „A co wyście myślały? Rozmowy z kobietami z mazowieckich wsi” – Aleksandra Zbroja i Agnieszka Pajączkowska

A co wyście myślały? – dziwią się kobiety z prowincji, pytane przez autorki o codzienne obowiązki, życiowe doświadczenia, poglądy polityczne i kwestie moralne. Ta książka jest wyjątkowa ze względu na pomysł zajrzenia „pod strzechę”, ale również jedyna w swoim rodzaju jako zbiór opowieści różnych kobiet, które de facto tę książkę napisały. Pokazująca „pozastolicowy” punkt widzenia i mimowolnie obalająca stereotypy jest pozycją obowiązkową dla każdej kobiety, nie tylko ze wsi.

 5. „Sendlerowa. W ukryciu” – Anna Bikont

Anna Bikont stara się scharakteryzować postać Ireny Sendlerowej poprzez wspomnienia ludzi przez nią ocalonych i tych, którzy spotkali ją na swojej drodze. I nie jest to wcale portret starszej, siwej i uśmiechniętej pani, którą pamiętamy z ostatnich lat jej życia, a kobiety z krwi i kości – odważnej i dobrej, ale nieidealnej. – Każdemu, kto tonie, należy podać rękę – twierdziła Sendlerowa i według tej zasady starała się żyć. I choć książka Anny Bikont obala mit o jej krystalicznie czystej historii, to dowodzi, że swojej myśli zawsze był wierna. Warto o tym pamiętać.

Magdalena Bojanowska, Karolina Chojnacka i Anna Krogulec