/

TVP-owski Marvel

Nowy Folder - #BananowaNiedziela


Po ujawnieniu farmy trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości głównymi pytaniami, które było zadawane w polskim Internecie, były oczywiście: „czy Ziobro zostanie zdymisjonowany?”, „jak całą sprawę wytłumaczy PiS?” i „jak cała afera wpłynie na sondaże?”. Pojawiało się jednak dodatkowe pytanie, zadawane przez fanów talentu Jacka Kurskiego: jak TVP wytłumaczy całą aferę, jednocześnie nie rzucając złego światła na swoją partię matkę karmicielkę?


Różne sytuacje musieli już tłumaczyć swoim widzom pracownicy TVP: był sukces 27:1, odwołanie najlepszej premier w historii razem z kilkorgiem najlepszych ministrów w historii, zorganizowane ataki instytucji europejskich na polską suwerenność i najlepsze zmiany w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości, ataki kierowców-samobójców na kolumny rządowych polityków, itd., itd. A czego się nie dało, nawet najbardziej pokrętnie, wytłumaczyć, po prostu pozostawało poza woroniczowską redakcją.


Różnice pomiędzy mediami prorządowymi, a innymi mediami w Polsce, da się bardzo łatwo wytłumaczyć – Kurski, Karnowscy, Sakiewicz i spółka po prostu przenieśli swoje media do równoległego wszechświata. Zainspirowani kasowymi sukcesami Marvel Cinematic Universe, stworzyli Law and Justice Informative Universe. Wedle zasady umarł król, niech żyje król, po śmierci Stana Lee Kurski mógł już oficjalnie go zastąpić. A tak dobrej okazji na pokazanie swojej komiksopisarskiej klasy nie dało mu nawet wspomniane 27:1.


Co powiedzieć widzom, kiedy ujawniony zostaje fakt, że ministerstwo finansów próbowało zniszczyć niepokornych sędziów? Przedstawienie miało trzy akty. Akt pierwszy: TVP obwieszcza sukces Ziobry, który, jak przystało na świetnego gospodarza ministerstwa, czyści swoje gabinety wyrzucając z nich wszystkich z nazwiska umoczonych aferą. Wniosek dla widzów? Ziobro jest perłowy, nic nie wiedział o planie ataku na sędziów (to oczywiście nic złego o nim nie mówi), a jak już się dowiedział, wygonił czarne owieczki ze swojego pastwiska. Akt drugi: Emilia. DOMNIEMANA koordynatorka DOMNIEMANEJ akcji, która DOMNIEMANIE miała na celu zgnojenie sędziów, to alkoholiczka, lekomanka i wariatka. Występ gościnny – mąż Emilii. Wniosek dla widzów? Jaka afera!? Toż to fake news jest! Akt trzeci: patrzcie wszyscy na co ta opozycja wyrabia! Jedyna farma trolli, jaka istnieje w Polsce, znajduje się w inowrocławskim ratuszu, a stworzył ją poseł Brejza. Więc jak dalej będzie zadawał niewygodne pytania i publikował wszystko na Twitterze, my mu pokażemy jego miejsce w szeregu. A tak w ogóle, to „hejterka nie powinna była uzyskać wsparcia urzędnika, ale wiadomo, że w czasach Tuska tego rodzaju powiązania były liczne” (prawdziwy cytat z Sakiewicza w TVP Info). Wniosek dla widzów? Przez osiem ostatnich lat, Polki i Polacy… A tak w ogóle, to w epilogu pewnie ostatecznie wyjdzie, że to właśnie wina Tuska.


Pytanie o przedstawienie afery farmy trolli przez TVP jest o tyle istotne, że ściśle wiąże się z pozostałymi pytaniami. Bo po co odwoływać Ziobrę, skoro jest najlepszym ministrem w historii? Po co politycy PiS-u mają się tłumaczyć, skoro TVP zrobi to za nich? I w końcu, pomimo małych tąpnięć w sondażu, jak cała afera może wpłynąć na wyniki wyborów, skoro TVP szczelnie zamknęła swoich widzów w krainie mlekiem i miodem płynącej, w którym jedynymi trollami są totalna opozycja, zgniły zachód i sędziowska kasta? A ekipa z Woronicza tłumaczyć pisowskich polityków musi – w końcu doskonale wiedzą, że po całym kabarecie, który odstawiali przez ostatnie cztery lata, przy ewentualnej zmianie władzy lecą razem z rządem. Tylko czekać jakie historie Stan Kurski i ekipa jego superbohaterów zafundują nam jeszcze do 13 października.