/

Ucieczka do piekła

Pod koniec października na HBO GO ukazał się dokument „Rozdzieleni: Dramat na granicy”. To film cenionej amerykańskiej reżyserki Ellen Goosenberg Kent, która w
swoich filmach stara się oddać głos tym, których państwo i społeczeństwo często nie chcą wysłuchać. Jej najnowszy dokument pozwala przemówić rodzinom, które na granicy amerykańsko-meksykańskiej rozdziela surowe prawo.

Przepisy na południowowschodniej granicy zaostrzyły się, gdy Stany Zjednoczone zaczęły realizować wytyczoną przez administrację Donalda Trumpa politykę „zero tolerancji”. Zgodnie z jej założeniami
osoby przekraczające nielegalnie granice są aresztowane i oczekują na proces w aresztach emigracyjnych. Ponieważ dzieci nie mogą przebywać w aresztach, są odbierane rodzicom i umieszczane w ośrodkach opiekuńczych na koszt rządu. Z raportu Amnesty International wynika, że w latach 2017-18 roku rozdzielono około 8000 rodzin.

Dokument przywołuje historie dwóch kobiet – Honduranki Marii i Gwatemalki Vilmy. Na oczach Marii zabito jej wujów oraz ojca jej dziecka. Kiedy syn kobiety zaczął być zastraszany, zdecydowała się na ucieczkę z kraju. Na granicy zostali złapani przez służby. Maria trafiła do centrum zatrzymań imigrantów, a chłopiec do Ośrodka dla dzieci Cayuga. Tak zaczęła się ich trwająca kilka miesięcy rozłąka. Z kolei Vilma uciekła z Gwatemali przed przemocą domową. W tym kraju kobiety nie mogą liczyć na pomoc policji: zdarza się, że policjanci przybywają na miejsce zdarzenia już tylko po to, by zabrać ciało. Córka Vilmy, Yeisivi, urodziła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie jej rodzice pracowali tymczasowo na farmie,
ma więc amerykańskie obywatelstwo. Vilma i jej prawniczka w trakcie toczącego się później procesu wyszły z założenia, że w takiej sytuacji Stany Zjednoczone powinny udzielić azylu ich obywatelce oraz jej matce.
Tak się jednak nie stało – od urzędników na granicy Vilma usłyszała, że nie może zostać z córką, ponieważ dziewczynka ma amerykańskie obywatelstwo. 11-letnia Yeisvi trafiła do rodziny zastępczej, a Vilma do aresztu.

Poruszający dokument pokazuje nierówną walkę matek z amerykańskim systemem prawnym. Film nie jest szczegółowym zapisem tego, jak wygląda cały problem nielegalnego przekraczania amerykańskiej granicy, ale nie to było celem twórców. Reżyserka skupia się na dramacie, jaki rozgrywa się między dziećmi i rodzicami. Przez pryzmat historii dwóch kobiet pokazuje, jak działają amerykańskie sądy,
jak wygląda życie w ośrodkach dla imigrantów oraz z jakimi problemami muszą się zmagać w swoich własnych ojczyznach. Nie sugeruje też, też jak powinien być rozwiązany problem migracyjny w USA,
a jedynie uświadamia widza, z jaką tragedią spotykają się już i tak straumatyzowane rodziny. Zachowuje też przy tym zimne, reporterskie oko – a przy tym nie popada w ckliwość, portretując bohaterów wyłącznie jako biedne matki i ich dzieci.

Nie oznacza to jednak, że reżyserce brakuje empatii a film unika poruszających scen. Zazwyczaj imigrantów przedstawia się jako bezimienną masę. Tymczasem Ellen Goosenberg Kent nadaje problemowi twarz dwóch matek, chcących za wszelką cenę chcą ponownie zobaczyć swoje dzieci.
W rezultacie nie trzeba znać ani przyczyn kryzysu migracyjnego, ani prawnych niuansów, by zorientować się, na czym polega – zawiniona przez biurokratyczne przepisy – tragedia dzieci i ich matek.

Zarazem „Rozdzieleni: Dramat na granicy” jest przejmującą opowieścią o sile matczynej miłości.
Obie bohaterki są równie zdeterminowane, by ratować swoje dzieci przed czyhającym na nie okrucieństwem w rodzinnym kraju, a następnie walczyć o nie z bezdusznym systemem, fasadowo głoszącym wartości demokratyczne.

Natalia Oumedjebeur

„Rozdzieleni: Dramat na granicy” „Torn Apart: Separated at the border”
Reżyseria: Ellen Goosenberg Kent
Kraj: USA 2019
Długość: 38 min