W drodze z Glorią Steinem

Czterysta stron, na łamach których Gloria Steinem opisuje znaczące dla niej spotkania, rozmowy i wydarzenia, to kompendium wiedzy o tym, jak być dobrym człowiekiem i świadomym obywatelem. W polskiej rzeczywistości, kiedy dla tak wielu osób wyzwaniem jest pogodzenie tych dwóch postaw, książka tej amerykańskiej aktywistki, wydaje się mieć szczególną, ponadczasową wartość. Uczy, jak żyć w zgodzie ze sobą, społeczeństwem oraz morzem poglądów i opinii. 

Fot. Weronika Waldon

„Istnieją wydarzenia tego rodzaju, że dzielą nasze życie na <<przed>> i <<po>>. Zauważyłam, że większość osób, proszona o wskazanie takiego wydarzenia, przywołuje coś, co dało im poczucie emocjonalnej więzi, niezależnie od tego, czy mowa o byciu świadkiem porodu, o wędrówce ulicami Nowego Jorku 11 września, czy oglądaniu zdjęć naszej kruchej planety wykonanych z kosmosu”. Dla Glorii Steinem takim wydarzeniem była organizacja National Women’s Conference w Houston w 1977 roku – najważniejszego wydarzenia w historii drugiej fali feminizmu w Stanach Zjednoczonych. Wydarzeniem dzielącym moje życie na „przed” i „po” był zdecydowanie moment przeczytania wspomnień, relacji, spostrzeżeń i refleksji Steinem, zebranych w książce „Moje życie w drodze”.

Gloria Steinem to amerykańska dziennikarka i feministka, która przekuła wyjątkową umiejętność uważnej i świadomej obserwacji, w rolę aktywistki opowiadającej się w imieniu dyskryminowanych ze względu na płeć, pochodzenie, status społeczny, orientację seksualną czy stan zdrowia. Swojej pasji do pisania, pracy w zespole i działalności uświadamiającej, dała wyraz współzakładając pismo „Ms.” – jedną z najpopularniejszych amerykańskich gazet na temat ruchu feministycznego. Dziś, Gloria jest ikoną ruchu na rzecz równouprawnienia kobiet w czasach, gdy oznaczał on walkę o zniesienie patriarchatu. Za swoją działalność otrzymała z rąk Baracka Obamy w 2013 r. prezydencki Medal of Freedom, najwyższe cywilne odznaczenie w Stanach Zjednoczonych. W 2015 roku, w wieku osiemdziesięciu jeden lat, napisała autobiografię pt. „Moje życie w drodze”, gdzie w ośmiu rozdziałach udowadnia, że nie jest kolejną amerykańską ikoną w charakterystycznych okularach, która zabłysnęła paroma chwytliwymi wypowiedziami (swoją drogą, to właśnie ona jest autorką często powtarzanego „the truth will set you free but first it will piss you off”). Ta książka jest świadectwem, że tolerancja, empatia i aktywne angażowanie się w ruch na rzecz praw mniejszości, to nieustanna nauka, rozmowa i słuchanie. A doświadczyć tego możemy tylko, gdy zdecydujemy się wyruszyć w drogę.

Fot. Warren K. Leffler

Powody, dla których książka „Moje życie w drodze”, to gratka dla spragnionych motywacji do działania, głodnych wiedzy oraz lubujących się w cytatach, które można powiesić sobie nad biurkiem:

  • Nie jest moralizatorska, ale mimowolnie sięgamy po marker, aby podkreślić inspirujące cytaty;
  • Z jednej strony czyta się jednym tchem, ale z drugiej co chwila trzeba się oderwać, by sprawdzić sylwetki osób przytaczanych na łamach książki;
  • Najważniejsze są sytuacje, a nie czas i miejsca, stad brak wyraźnie zarysowanej chronologii. Każdy rozdział jest odrębną historią i osobnym działem. Znajomość poprzedniego działa oczywiście na korzyść czytelnika, ale przesłanie i wartość każdej strony i każdego zdania jest niezależna;
  • Spojrzenie Glorii na świat jest ponadczasowe. Nie odwołuje się do pradawnych sentencji, nie cytuje Biblii, Kartezjusza czy Platona. Oddaje głos bliskim sobie osobom ze świata aktywizmu, takim jak Dorothy Pitman Hughes czy Betty Friedan, ale za tak samo ważne i istotne uznaje spostrzeżenia przypadkowo poznanych kierowców taksówek w Nowym Jorku, czy uczestniczek konferencji w Teksasie;
  • Pokazuje, jak wiele twarzy ma dyskryminacja. Zaczynając od ograniczenia praw kobiet na terenie całych Stanów Zjednoczonych, poprzez ukazanie problemu seksizmu, z jakim zmagają się studentki uczelni wyższych, aż po typowe dla lat 80. stygmatyzowanie osób chorych na HIV/ AIDS;
  • Pochwała tolerancji, szacunku, miłości do drugiego człowieka. Tak po prostu. W każdym czynie, napisanym tekście czy wygłoszonej mowie, do tego sprowadzają się intencje Steinem.

Cechy tej autobiografii, świadczące o jej wyjątkowości:

  • Nie poznajemy autorki z osobistej strony. Tytułowa „droga”, rozumiana jako proces, ma być dla czytelnika ważniejsza, niż kronika życia Steinem;
  • Doświadczenia, poznani ludzie, spontaniczne sytuacje, są przedstawiane razem z tłem politycznym. Czytelnik nie pozostaje zostawiony sam sobie z opisem wydarzenia, bez ogólnego rzutu na historię Ameryki;
  • Amerykańskość w najlepszym, ale szczerym wydaniu – o istocie bycia aktywnym, nie poddawaniu się, działaniu, wyciąganiu z niepowodzeń i szczerej radości z sukcesów, o spontanicznych decyzjach chwili, o walce o swoje marzenia. Nie jest to sarkazm, a raczej pochwała podejścia wciąż tak odległego dla wielu Polaków;
  • Gloria daje pretekst do przemyślenia pewnych kwestii, ale każdy z wątków zakończony jest tak, aby czytelnik nie czuł się zmuszony do przyjęcia stanowiska autorki. Z tej książki płynie niesłychanie dużo zrozumienia, wsparcia i tolerancji;
  • Książka ta daje niesamowitą siłę. Poprzez przytoczenie sytuacji, które przytrafiały się Glorii w wielu zakątkach na świecie, można utożsamić się z wieloma bohaterami;
  • Napisana z pasją i entuzjazmem dwudziestolatki oraz wiedzą i warsztatem pisarskim osiemdziesięciolatki;
  • Z jednej strony Gloria pisząc te książkę jako ponad osiemdziesięcioletnia kobieta, może stawiać siebie w pozycji moralistki, która wiele przeżyła i doświadczyła, dlatego z łatwością przychodzi jej ocenianie i formułowanie twardych wniosków. Nie w tym przypadku. Czytając spostrzeżenia i osądy rzeczywistości, nie sposób nie odnieść wrażenia, ze płynie z nich wielka pokora i otwartość na nowe doświadczenie.

Paulina Reiter napisała w Wysokich Obcasach, że książka „Moje życie w drodze”, to afirmacja rewolucji społecznej rodzącej się ze słuchania ludzi i opowiadania ich historii. I jest to jedno z zarówno najprostszych, jak i najtrafniejszych zdań, określających wartość i tematykę pozycji.

Jak wyglądał w moim przypadku proces odkrywania wartości, jakie niesie za sobą treść i przesłanie „Mojego życie w drodze”?

 

Pierwszy raz książkę przeczytałam jednym tchem.

 

Drugi raz czytałam ją trzy razu dłużej, bo zatrzymywałam się przy każdym nazwisku, cytacie, wydarzeniu, googlując jak szalona coraz to nowsze hasła, które pojawiały się na łamach książki. Co zastanawiające, mnóstwo postaci z amerykańskiej sceny literackiej i politycznej, nie ma rozbudowanego profilu na polskich stronach. Książki, które w Stanach uchodzą za kultowe w dziedzinie feminizmu czy praw obywatelskich, nigdy nie zostały przetłumaczone na język polski, a filmy odnośnie tych zagadnień nie były dystrybuowane w naszym kraju. I o ile patrząc na chronologię dziejową Polski jestem w stanie zrozumieć, ze moja mama nie czytała „Mistyki kobiecości”, tak teraz dziwi mnie, ze w 2020 r. nie mogę dostać jej w żadnej księgarni. Czy to świadczy o zwyczajnym braku zainteresowania, czy o celowym ograniczaniu źródeł, z których można czerpać aktywistyczne wzorce?

 

Po raz trzeci książkę czytałam jakby było to osiem odrębnych części, w długich odstępach czasu, robiąc przy tym coś, czego nigdy wcześniej nie robiłam i uważałam to za oznakę najwyższego braku szacunku do książki – uwaga – podkreślałam najważniejsze dla mnie fragmenty. Co więcej, innym kolorem zaznaczyłam spostrzeżenia Glorii, innym przywołane przez nią osobistości, a innym wydarzenia/filmy/książki. Na marginesach natomiast, zapisywałam ołówkiem ważniejsze dla mnie zagadnienia.

 

Każdy kolejny raz to z jednej strony podróż z Glorią przez jej życie, z drugiej przez różne etapy zmieniania się mojej osobowości. Doskonale pamiętam jak dany fragment wpływał na decyzje, które w danym czasie musiałam podejmować. To, co czyni te książkę wyjątkową, to jej wielowymiarowa ponadczasowość. Jest ona pełna nienachalnych sentencji, które zdają się idealnie pasować do przeżywanych chwil, dopełniając je w naszym pojmowaniu.

 

Z momentem kupna tej pozycji nie wiąże się żadna wyjątkowa historia. Książka „Moje życie w drodze” nie trafiła w moje ręce w trudnym momencie mojego życia, kiedy byłam na rozstaju dróg i potrzebowałam kogoś, kto powie mi jak mam żyć. Niemniej jednak, po przeczytaniu autobiografii Glorii Steinem, nagle tak wiele rzeczy stało się zrozumiałe. Jestem bardziej świadoma tego, co mnie otacza, tego, jak wiele nie wiem i tego, co mnie czeka, jeżeli będę żyła wybierając życie w drodze. A droga ta, jak wskazuje Steinem, dla jednego może oznaczać koczowniczy tryb życia, a dla drugiego przełamanie codziennej rutyny na jeden dzień.

 

 

Mająca dziś osiemdziesiąt sześć lat Gloria Steinem, wciąż pozostaje aktywna w mediach społecznościowych, dodając na Instagrama treści, z którymi od dziesięcioleci się utożsamia. Napawa mnie wielką radością fakt, że staje się ona coraz bardziej popularna dla polskiej odbiorczyni i odbiorcy, którzy widząc na plakacie długowłosą blondynkę w pilotkach, być może instynktownie wygooglują jej nazwisko w Internecie, dając sobie tym samym szansę na odkrycie jednej z najbardziej inspirujących osobowości na arenie walki o równouprawnienie. W maju tego roku, platforma HBO Go umieściła serial „Ms. America”, na temat historii wprowadzenia poprawki do amerykańskiej konstytucji, gwarantującej kobietom równe prawa. Jedną z głównych postaci jest właśnie Gloria Steinem i uważam, że jej wrażliwość, podejście i charakter zostały wyjątkowo trafnie ukazane.

 

26 stycznia tego roku, na festiwalu Sundance, miała premiera filmu „Glorias” z Julienne Moore w roli głównej, bazująca na książce „Moje życie w drodze”. Światowa premiera planowana jest na wrzesień 2020, także mam nadzieję, że promocja filmu będzie także okazją do szczerzenia fenomenu tej niezwykłej kobiety!

Zdjęcie wyróżniające: Warren K. Leffler

Wpisy

Na co dzień pracuje w biurze reklamy stacji telewizyjnej, a po godzinach realizuje reporterską pasję. Miłośniczka literatury faktu, muzyki z lat 80 (it’s my life, it’s now or never!) oraz kultury amerykańskiej. W dziennikarstwie najbardziej ceni możliwość odkrywania niezwykłych historii i prezentowanie ich światu.