Uciec od Holokaustu

[spider_facebook id=”2″]

 

Książka Elisabeth Åsbrink zostaje w czytelniku na długo. Jest reportażem kompletnym, bo porusza tematy ostateczne, a jednocześnie robi to w sposób ujmująco piękny, czuły i pełen zrozumienia.

 

 

w_lesie_wiedenskim

 

Robili wszystko, co mogli, żeby kupić sobie więcej czasu. Mieli świadomość, że każdy kolejny dzień jest tylko odroczeniem wyroku, ale mimo to walczyli, wierzyli. Co jeszcze musieli czuć ci żydowscy rodzice, którzy wysłali swojego jedynego syna do obcego kraju ze świadomością, że tylko tak mogą mu kupić szansę przeżycia? Elisabeth Åsbrink próbuje na to pytanie odpowiedzieć w swojej książce.

 

Jest rok 1938. Otton Ullmann wyjeżdża z Austrii. Ucieczka do Szwecji ma być dla niego szansą, zapewnić mu bezpieczeństwo. To właśnie Szwecja, państwo neutralne, miała być najlepszym schronieniem dla niemieckich Żydów. Otton miał trafić do domu dziecka, a potem do rodziny zastępczej. Dzięki temu przeżył. Jednak nie było łatwo. Szwedzi woleli adoptować dziewczynki, bo one mogły zająć się domem i mniej jadły. Otton błąkał się więc od domu do domu. Ciężko pracował. Jedynym wybawieniem były dla niego listy od rodziców. Nie pisali o wojnie i prześladowaniach, lecz o codziennych drobiazgach. Przysyłali zdjęcia. Pytali, co u niego, czego się nauczył, dawali mu cenne rady, starali się wychować syna na odległość. Nie zważali na to, że każdy list może być ostatnim.

 

Wydawałoby się, że o Holokauście napisano już wszystko. Tymczasem nagle pojawia się reportaż szczególny, pełen tęsknoty, miłości, wiary i nadziei. Historia ludzi, którzy z pełną świadomością bliskiego końca cieszą się swoją obecnością, listami, słowami. Takich rodzin było więcej. Ciągle jeszcze żyją ludzie, którzy przetrwali, którzy pamiętają.

 

Autorka nie ucieka od kontekstu historycznego. Przedstawia czytelnikowi pełne tło wydarzeń, które pozwala lepiej zrozumieć sytuację. Reportaż wzrusza, przeraża i zachwyca. Mimo że wiemy, jak ta historia może się skończyć, chcemy widzieć to oczami Ottona i jego rodziców. Oni – świadomi, przerażeni, wypełnieni tęsknotą i miłością. On – samotny, zagubiony, odważny i przedwcześnie dorosły.

 

Paulina Guzek

 

„W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa”
Autor: Elisabeth Åsbrink
Tłumacz: Irena Kowadło-Przedmojska
Wydawnictwo Czarne

 

Czytaj także recenzje recenzje pozostałych książek zaklasyfikowanych w 2014 roku do ścisłego finału Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki:
„Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju” Katherine Boo,
„Masakra w El Mozote. Opowieść o deprawacji władzy” Marca Dannera,
„Trębacz z Tembisy. Droga do Mandeli” Wojciecha Jagielskiego,
„Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach” Filipa Springera.