Wielki podróżnik


Zwiedził niemal cały świat. Był m.in. na Madagaskarze, Tahiti, w różnych rejonach Brazylii, w Kanadzie i w wielu krajach Afryki Zachodniej. Napisał 32 książki, dziś należące do klasyki literatury podróżniczej. Przetłumaczono je na 23 języki i wydano w ponad 10 milionowym nakładzie. Na historiach opisanych przez Arkadego Fiedlera wychowały się całe pokolenia żądnych przygód obieżyświatów.

Urodził się 28 listopada 1894 roku w Poznaniu. W wieku pięciu lat został zabrany przez ojca, Antoniego, na wycieczkę na obrzeża rodzinnego miasta, w trakcie której rozbudziła się w nim miłość do przyrody. „Wyszliśmy na polanę, na której rosła wysoka trawa, wiele barwnych kwiatów i wiele słońca, aż przyjemnie raziło. Doznałem na ten widok jakiegoś wstrząsu. Tak silnego i dziwnego, że echo jego pozostało we mnie przez długie lata” – wspominał podróżnik.

W wieku dwudziestu lat Arkady Fiedler rozpoczął studia filozoficzne i przyrodnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim, które przerwał jednak wybuch I wojny światowej. Fiedler został wcielony siłą do armii niemieckiej. W latach 1918-19 brał udział w powstaniu wielkopolskim i należał do Polskiej Organizacji Wojskowej.

W 1926 roku wydał pierwszą reportażową relację z wyprawy „Przez wiry i porohy Dniestru”, a rok później wyjechał w wielką podróż do Brazylii, którą opisał w wydanej w 1931 roku książce „Bichos, moi brazylijscy przyjaciele” i „Wśród Indian Koroadów” z 1932 roku. W 1933 roku odbył wyprawę do Amazonii i Peru (spełniając tym samym swoje największe marzenie), z której przywiózł książkę „Ryby śpiewają w Ukajali”.

Podróże Arkadego Fiedlera przerwała II wojna świata. W momencie jej wybuchu był na Tahiti, jednej z wysp Polinezji Francuskiej. Natychmiast podjął decyzję o powrocie do Francji i zaciągnął się do polskiej armii. W lutym 1940 roku dotarł ze swoim oddziałem do Wielkiej Brytanii, gdzie poznał polskich lotników walczących w bitwie o Anglię. Zebrany materiał posłużył mu do napisania najsłynniejszej jego książki „Dywizjon 303”. W trakcie wojny pływał też na polskich statkach handlowych. Wysiłek wojenny marynarzy opisał w „Dziękuję ci, kapitanie”.

W 1946 roku zamieszkał z rodziną (żonę poznał w trakcie wojny) w Puszczykowie pod Poznaniem. Nie zrezygnował jednak z podróżowania – odwiedził Meksyk, Indochiny, Brazylię, Madagaskar, czy Afrykę Zachodnią. O tych wyprawach można przeczytać między innymi w książkach „Dzikie banany”, „Piękna, straszna Amazonia”, „Madagaskar, okrutny czarodziej” czy „Spotkałem szczęśliwych Indian”. Napisał powieści dla młodzieży: „Mały Bizon”, „Wyspa Robinsona” i „Orinoko” oraz dwie książki autobiograficzne – „Mój ojciec i dęby” i „Wiek męski – zwycięski”.

Towarzysze podróży Arkadego Fiedlera wspominają, że pisanie sprawiało mu wielką trudność. Zawsze bardzo długo pracował nad każdym zdaniem, stroną książki, a później wielokrotnie przerabiał gotowe już teksty. Do podróży podchodził z wielką pasją, którą starał się przekazać w swoich książkach. „Do przyrody podchodzę przede wszystkim uczuciowo i z sercem Kochając słońce nie zamykam oczu na cienie, chociaż wiem, że w życiu jest więcej słońca niż cieni. O tym właśnie piszę w moich książkach” – wyznał Fiedler w audycji radiowej w 1974 roku. I zawsze pisał o tym piórem i atramentem.

Zmarł 7 marca 1985 w Puszczykowie, gdzie został pochowany na miejscowym cmentarzu. W domu pisarza-podróżnika znajduje się dziś prywatne muzeum jego podróżniczych trofeów.