Centrum Kapuścińskiego

Świąteczny stół, rodzinna atmosfera, 12 potraw i moja ukochana polityka, czyli – święta idealne. Ale czuję, że wpadłem w schemat, który codziennie obserwuję w większości dyskusji politycznych. Przestajemy mówić o własnych przemyśleniach na dany temat – mówimy politykami, ekspertami i dziennikami informacyjnymi. Może więc twórcy tych przekazów dnia mogliby nam dać świąteczny prezent?

 

 

Media nazywa się czwartą władzą. Błąd! Media są pierwszą i najważniejszą władzą – panują nad naszymi umysłami. Czytamy ulubione gazety, oglądamy debaty ekspertów w naszych ulubionych telewizjach i na kanałach internetowych. Ale czy, mój Drogi Czytelniku, analizujesz argumenty, które usłyszysz w mediach, czy bezkrytycznie przyjmujesz, by wykorzystać w przyszłych dyskusjach? Jesteśmy podatni na manipulacje. I bez teoretycznej wiedzy na jej temat nie jesteśmy często w stanie jej wyłapać. Dlaczego by więc, wykorzystując ten stan rzeczy, nie stworzyć księgi gotowych argumentów na najbardziej aktualne tematy?

 

PiS-owskie przekazy dnia są już wręcz legendarne: zabawne jest słuchanie praktycznie identycznych wypowiedzi trzech polityków tej partii na jeden temat. Ale przecież nie tylko ta partia stosuje tę technikę. Dlaczego by w takim razie nie rozsyłać przekazów dnia do swoich wyborców? Na zasadzie newslettera, subskrypcji z e-mailem lub numerem telefonu. Nie wysłuchałeś swojego przedstawiciela z Wiejskiej, a musisz zmierzyć się z przygotowanym odpowiednio do dyskusji adwersarzem? Ktoś powrócił do dyskusji sprzed tygodnia, a ty zgubiłeś gdzieś w odmętach czasu oręż do tej bitwy? Taki przekaz dnia będzie jak znalazł! Łatwiej znaleźć maila czy sms-a, niż na nowo przekopywać Twittera i serwisy informacyjne.

 

To samo powinny zrobić media. Każdego ranka szybki telefon do stałych ekspertów TVN24. Z drugiej strony burza mózgów mitycznych twórców pasków grozy z TVP Info. Może tworzenie i udostępnianie stenogramów z kolegiów redakcyjnych? Później zebranie krótkich komentarzy i szybki SMS do widzów. Eksperci będą szczęśliwi, bo ich punkt widzenia rozejdzie się jeszcze szerzej po społeczeństwie. Media jeszcze mocniej przywiążą do siebie ludzi, a przy okazji będą mogły wprowadzić wersje premium, na przykład na pięć dodatkowych argumentów przy gorętszych tematach. W końcu społeczeństwo będzie się czuło nasycone informacją i gotowe do codziennej walki. Win-win-win!

 

Czyżbym właśnie wpadł na świetny pomysł na biznes? Zatrudnić kilku wariatów, którzy całymi dniami pochłanialiby wszystkie media na rynku i tworzyli instrukcje prowadzenia dyskusji i polemik. Bezpłatna wersja podstawowa i opcje płatne, zróżnicowane cenowo ze względu na liczbę i rodzaj mediów oraz pojemność bazy argumentów, plus możliwość wykupienia pojedynczych tematów. NiezbędnikZdradzieckiegoLewaka.eu.pl vs NiezbędnikWyklętegoPrawaka.pl. Zamiast obrzucania się epitetami na mediach społecznościowych, obie strony zarzucałyby się linkami. A ja, zamiast tracić wiarę w ludzkość, liczyłbym kasę z reklam i subskrypcji premium.

 

Jakub Banan Banasik

 

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Chłopiec z Placu Broni

Chłopiec z Placu Broni

Prezentujemy pierwszy fragment naszej książki "Bratanki. 11 niezwykłych portretów"
Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Z reżyserką, producentką i autorką zdjęć Hanną Polak rozmawia Bartosz...
Chińskie duchy jedzą ananasy

Chińskie duchy jedzą ananasy

"Chińska herbata i tradycyjne pao na śniadanie, po południu zwiedzanie...

3 comments

  1. Rafał says:

    Lip 24, 2016

    Odpowiedz

    Świetne wieści. Jest na co czekać

  2. Aleksandra says:

    Kwi 21, 2017

    Odpowiedz

    Świetny tekst ! Czekam z niecierpliwością na kolejne teksty 🙂

  3. EdymekAnonimek says:

    Lis 19, 2017

    Odpowiedz

    Z niecierpliwoscią czekam na kolejne artykuły !
    Z wyrazami szacunku
    JA

Name required

Website