/

Z szuflady reżysera

 

Niezrealizowane scenariusze z łódzkiej Filmówki, list Hanny Krall z poprawkami do „Przypadku” czy listy reżysera, które pisał do rodziców,  kiedy uczył się w wałbrzyskim liceum – to jedynie część eksponatów pierwszej wystawy Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego w sokołowskim sanatorium „Grunwald”.

 

Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego znajduje się w Sokołowsku na Dolnym Śląsku, gdzie reżyser spędził swoje dzieciństwo (fot. Angelika Brzostek)

 

– Kiedy Zuzanna Fogtt i Bożena Biskupska – trochę przez przypadek – odkryły, że Krzysztof Kieślowski mieszkał w Sokołowsku, wpadły na pomysł zorganizowania tutaj archiwum jego imienia. Pomagał im Stanisław Zawiśliński  mówi Iza Grauman z Fundacji In Situ, koordynator projektu oraz twórca wystawy.

 

Archiwum nie mogłoby powstać bez pomocy Marii Kieślowskiej, która przekazała pamiątki po mężu. W działania zaangażowały się też gwiazdy, które odwiedzały festiwal Hommage à Kieślowski , m.in. Krystyna Janda, Agnieszka Holland i Jerzy Stuhr. Projekt finansowo wsparło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

W archiwum udało się zgromadzić ok. 1000 materiałów związanych z reżyserem. Trwają prace nad konserwacją i archiwizacją dokumentów papierowych. Efektem finalnym ma być ciągle rozbudowywana strona internetowa, która będzie dostępna w grudniu.

 

Najważniejsze eksponaty samej wystawy zebrano w sali multimedialnej poświęconej „Przypadkowi”. Można tam zobaczyć zrekonstruowane po latach sceny z dzieła Kieślowskiego, zdjęcia i werki z planu filmowego, list Hanny Krall, rękopis scenariusza, wycięte z filmu fotosy Sylwii Pakulskiej.

 

– Wystawa Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego potrwa do końca listopada, gdyż musimy wracać do archiwizacji i digitalizacji zasobów – mówi koordynator wystawy Iza Grauman (fot. Angelika Brzostek)

 

Częścią wystawy jest także pomieszczenie w piwnicy „Co by było gdyby ”. Znajduje się tam cała nowela, na podstawie której powstał „Przypadek”. Dzięki niej można poczuć się w jak w filmie. – Zależało nam na tym, aby sala miała charakter refleksyjny, a każdy mógł sprawdzić, jak zachowałby się w sytuacji podobnej, do tej, w której znalazł się Witek Długosz– mówi Iza Grauman.  W piwnicy znajduje też się sala, w której wyświetlane są dokumenty nakręcone przez Kieślowskiego w czasie studiów w Łodzi: „Tramwaj”, „Urząd” i „Koncert życzeń”. Każdy ze zwiedzających może również zobaczyć notatki do filmów oraz scenariusze, których Kieślowski nigdy nie zrealizował.

 

Eksponaty znajdują się też w wieży sanatorium. Na pierwszym piętrze  dostępne są dokument „Różne przypadki” Krzysztofa Wierzbickiego oraz zarejestrowane wypowiedzi na temat „Przypadku” , m.in. Kieślowskiego, Krall i Bogusława Lindy. Poziom wyżej można znaleźć materiały dokumentujące dzieciństwo i młodość reżysera: wystawę zdjęć z Sokołowska i bogatą korespondencję z rodzicami. – Prawdziwy biały kruk to zezwolenie na kręcenie „Prześwietlenia” uzyskany od komunistycznych władz, nigdy wcześniej nie pokazywany – mówi Iza Grauman. Zwieńczeniem wystawy jest umieszczone na szczycie wieży zdigitalizowane archiwum wszystkich nagród filmowych reżysera. – Wystawa Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego potrwa do końca listopada, gdyż musimy wracać do archiwizacji i digitalizacji zasobów – przyznaje Grauman, dodając:  – To wielkie wyzwanie, szukamy chętnych do współpracy. 

 

 

Mateusz Rutkowski