Zainspirowani rzeczywistością

[spider_facebook id=”2″]

 

– Kapuściński jest patronem edukacji w Warszawie. Stawiamy go jako wzór do naśladowania dla młodych – mówił podczas uroczystego wręczenia nagrody za reporterski konkurs dla młodzieży „Mój Busz po polsku” Wojciech Feliksiak, jeden z jurorów.

 

– Ryszard Kapuściński cenił młodych czytelników, dlatego też od pierwszej edycji naszej nagrody towarzyszy jej akcja edukacyjna, propagująca twórczość wybitnego reportażysty – mówiła Bożena Dudko sekretarz Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki
(fot. Aleksandra Zbróg) 

 

„Mój Busz po polsku” został organizowany w ramach działań edukacyjnych związanych z szóstą edycją Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za najlepszy reportaż literacki. Rozstrzygnięcie konkursu miało miejsce podczas Warszawskich Targów Książki na Stadionie Narodowym. Prowadząca uroczystość Bożena Dudko, sekretarz Nagrody, przypomniała ideę przedsięwzięcia. – Ryszard Kapuściński cenił młodych czytelników, dlatego też od pierwszej edycji naszej nagrody towarzyszy jej akcja edukacyjna, propagująca twórczość wybitnego reportażysty. Pragniemy inspirować młodzież życiem i twórczością Kapuścińskiego. Akcja dotyczy także sztuki pisania reportażu, nieustannie rozwijającego się gatunku, w którym jedynym ograniczeniem jest mówienie prawdy – stwierdziła Dudko.

 

Biorący udział w uroczystości Włodzimierz Paszyński, zastępca prezydenta m. st. Warszawy, podkreślił, jak ważną funkcję w rozwoju miasta spełnia edukacja. Zaznaczył również, że konkurs inspirowany jest zbiorem reportaży Kapuścińskiego „Busz po polsku” jedną z pierwszych książek napisanych w duchu powojennej szkoły reportażu, której przedstawicielami są między innymi Hanna Krall i Anna Strońska. Zdaniem Paszyńskiego reportaż, kiedyś zaliczany do kategorii form stricte dziennikarskich, dziś jest uważany za pełnoprawny gatunek literacki.

 

Wojciech Feliksiak odniósł się do doświadczeń związanych z poprzednimi edycjami konkursu. – Niewielu młodych ludzi kojarzy Ryszarda Kapuścińskiego, a jeszcze mniej zna jego twórczość. Uczestnicy z poprzednich lat mieli problem ze zrozumieniem, na czym polega reportaż. Nadesłane prace stanowiły przede wszystkim wspomnienia z wycieczek i refleksje, a nie rozmowy z ludźmi. Myślę, że wynika to z edukacji w szkołach. Nauczyciele postrzegają reportaż inaczej niż dziennikarze. Niewiedza ta jest dla nas, edukatorów, punktem wyjścia. Zaczynamy od fundamentów: zapoznania z twórczością reportażystów i cechami tego gatunku – mówił.

 

Jury w składzie: Seweryn Blumsztajn – dziennikarz, Elżbieta Brandeburska – doradca metodyczny języka polskiego, przedstawicielka Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjnych i Społecznych oraz Szkoleń, Wojciech Feliksiak polonista, dyrektor Stołecznego Centrum Edukacji Kulturalnej, oraz Konstanty Pieńkosz – polonista, krytyk literacki, po zapoznaniu się z 12 pracami, główną nagrodę postanowiło przyznać Mateuszowi Wyszogrodzkiemu z Liceum Filmowego przy Warszawskiej Szkole Filmowej za pracę pt.: „Może podwieźć?”. Sześciominutowy filmowy reportaż opowiada o kierowcy autobusu warszawskiej linii 509, który w trakcie kursów mówi do pasażerów przez mikrofon.

 

Główną nagrodę otrzymał Mateusz Wyszogrodzki z Liceum Filmowego przy Warszawskiej Szkole Filmowej (fot. Aleksandra Zbróg)

 

Wyróżnienie przyznano Bartoszowi Pergółowi z LXIV Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Ignacego Witkiewicza za pisany reportaż o anorektyczkach pt. „Proszę to jeść” oraz Jakubowi Pruskiemu ze Społecznego Gimnazjum nr 14 STO za pracę filmową pt. „Gdzie?”, dotyczącą boisk wybudowanych w ramach rządowej akcji „Orlik”.

 

Seweryn Blumsztajn tak skomentował decyzję jurorów: W większości prace są nieakceptowalne jako reportaż. Uczestnicy nie wiedzieli, jak się zabrać do tworzenia tego gatunku dziennikarskiego. Na tle pozostałych prac wyróżniała się ta, która zwyciężyła konkurs. To jest profesjonalnie nakręcony reportaż o człowieku, który lubi swoją pracę.

 

Laureaci otrzymali nagrodę z rąk Rene Maisner, córki Ryszarda Kapuścińskiego.

 

Z nagrodzonymi pracami można zapoznać się na oficjalnej stronie Stołecznego Centrum Edukacji Kulturalnej.

 

Szymon Rzyśkiewicz