Centrum Kapuścińskiego

Mówiąc o filmach, które nakręciła Leni Riefenstahl, najczęściej mamy na myśli „Triumf woli”, o VI zjeździe partyjnym NSDAP, i „Olimpię”, o Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w 1936 roku. Oba uznawane są za filmy propagandowe, chociaż sama reżyserka twierdziła, że to filmy dokumentalne. Omawiając twórczość Leni w czasach III Rzeszy, często zapomina się o jej pierwszym „dokumencie propagandowym” – „Zwycięstwie wiary”.

 

 

Dokument na zlecenie

„Zwycięstwo wiary” (niem. Der Sieg des Glaubnes) to dokumentalny debiut Leni Riefensthal. Jest on reportażem z  V zjazdu NSDAP odbywającego się w Norymberdze między 30 sierpnia a 3 września 1933 roku. Istnieją dwie wersje mówiące o okolicznościach powstania tego filmu. Pierwsza twierdzi, że Riefenstahl otrzymała propozycję nakręcenia dokumentu, po tym, jak wysłała list do Hitlera i zaoferowała mu swoje usługi. Druga, głoszona przez reżyserkę, mówi o tym, że Führer zlecił Leni realizację filmu, mimo jej sprzeciwu i początkowych obiekcji – Riefenstahl twierdziła, że zjazd partii najlepiej nakręciliby jej członkowie, znający to wydarzenie od podszewki. Ona sama nigdy wcześniej nie widziała Reichsparteitagu oraz nie miała doświadczenia w realizacji dokumentów. Jej argumenty jednak nie trafiły do Hitlera, który był przekonany, że zdolności artystyczne reżyserki „są w stanie przekształcić zdarzenia powszechnego życia w coś więcej niż zwykły zapis w taśmie kroniki filmowej (…)”. Cóż, nie mylił się.

 

Informację o tym, że ma nakręcić film, Riefenstahl otrzymała od Hitlera na trzy dni przed rozpoczęciem zjazdu partii. Co ciekawe, Führer wcale nie oczekiwał od niej, że stworzy, jak to ujął „prawdziwie wielki film”. Riefenstahl miała pojechać do Norymbergii „zdobyć pewne doświadczenie i spróbować nakręcić coś, co da się sfilmować bez większych przygotowań”. Obiecał również pomoc ze strony Ministra Oświecenia Narodowego i Propagandy, dr Josepha Goebbelsa, odpowiedzialnego m.in.: za film w III Rzeszy.

 

Kłody pod nogi

Współpraca z Ministerstwem Propagandy nie układała się najlepiej. Jego członkowie, którzy mieli załatwić na miejscu wszystkie potrzebne do kręcenia filmu rzeczy (jak np. kamerzyści czy taśma filmowa), uparcie twierdzili, że nic nie wiedzą na ten temat. Ich wrogość bez wątpienia była spowodowana tym, że realizację filmu zlecono po pierwsze kobiecie, po drugie osobie nie będącej członkiem partii. Sytuacji reżyserki niewątpliwie nie sprzyjał fakt, że nie miała żadnego zezwolenia na piśmie czy umowy, potwierdzającej, że Hitler powierzył jej nakręcenie filmu.

 

Na pomoc Riefenstahl przybył Albert Speer, architekt, późniejszy Minister Uzbrojenia i Amunicji, odpowiedzialny za oprawę V zjazdu NSDAP. Pomógł jej znaleźć kamerzystów m.in.: Waltera Frentza i Seppa Allgeiera. Udało im się również zdobyć taśmę filmową od Agfy, firmy z którą Leni współpracowała przy swoim pierwszym filmie fabularnym „Błękitne światło”. Jak wspomina reżyserka „kiedy zaczęto zdjęcia, cała nasza ekipa składał się z pięciu osób: trzech kamerzystów, mojego brata, który czuwał nad wydatkami i mnie samej. Dość groteskowa sytuacja”.

 

Pierwszego dnia kręcono niegotowe jeszcze trybuny dla widzów oraz stare dzielnice Norymbergii przystrojone kwiatami i flagami ze swastyką. Następnego dnia znów zaczęły się problemy. Gdzie ekipa nie stanęłaby z kamerami, od razu pojawiali się ludzie z SA bądź SS, którzy ich stamtąd wypraszali. Jeden z SA-manów oskarżył nawet Riefenstahl o naśmiewanie się z Hitlera. Kobieta podejrzewała, że za wszystkimi tymi incydentami stoi Goebbels, z którym była skonfliktowana. Jej przypuszczenia potwierdzili częściowo kamerzyści, którzy „powiedzieli jak trudno było filmować ministra. Gdziekolwiek próbowali zrobić z nim zdjęcia, odwracał się ostentacyjnie tyłem do kamery”. Wszystkie te kłopoty i nieustające napięcie doprowadziły Riefenstahl na skraj wyczerpania nerwowego.

 

Niewdzięczne zadanie

Po powrocie z Norymbergii, Riefenstahl o wszystkich swoich problemach opowiedziała Hitlerowi, którego twarz, w trakcie jej relacji, spurpurowiała. Wściekły Führer nawrzeszczał, na obecnego w trakcie tej rozmowy Goebbelsa, „który zrobił się biały jak kreda” i kazał Riefenstahl dokończyć film, puentując dyskusję słowami „To mój rozkaz!”. Parę dni później reżyserkę odwiedził pracownik Ministerstwa Oświecenia Narodowego i Propagandy, który miał udzielić jej pomocy przy ukończeniu filmu. Riefenstahl udostępniono laboratorium zdjęciowe, przydzielono asystentkę i obiecano, że partia pokryje wszelkie nakłady finansowe. Ostatecznie całkowite koszty produkcji razem z muzyką, postsynchronami i honorarium Leni, wyniosły sześćdziesiąt tysięcy marek.

 

Jak wspomina Riefenstahl do dalszej pracy nad filmem przystąpiła bez większego entuzjazmu. Rozpoczęła od „porządkowania materiału, próbując zmontować z tych zdjęć coś sensownego. Film nie miał intrygi ani scenariusza”. Jedyne co mogła zrobić, to „zestawić te obrazy tak, aby tworzyły pewien wizualny rytm i dawały poczucie różnorodności”. Pracę nad tym filmem nazwała wyjątkowo niewdzięcznym zadaniem. Udało jej się jednak złożyć wszystko w całość. Na życzenie NSDAP filmowi nadano tytuł „Zwycięstwo wiary”, co nawiązywało do hasła V zjazdu: „Zjazd Zwycięstwa” (niem. Reichsparteitag des Sieges). Hasło zjazdu nawiązywało z kolei do przejęcia władzy przez Hitlera i „zwycięstwa” nad Republiką Weimarską

 

Leni Riefenstahl nie była całkowicie zadowolona ze swoje dzieła. Dla niej była to niedokończona przymiarka, a nie gotowy film. Było to jednak bardziej interesujące niż zwykła kronika filmowa. „Zwycięstwo wiary” spotkało się z ciepłym przyjęciem widzów. Najważniejszym widzem, któremu spodobał się film był Adolf Hitler, dzięki czemu zdobyła jego zaufanie i środki na realizację kolejnych obrazów.

 

Leni Riefenstahl w 1933 roku (źródło: Wikipedia)

 

Triumf po zwycięstwie

Bez wątpienia praca nad „Zwycięstwem wiary” była dla Leni Riefenstahl ważną i cenną lekcją. Zdobyła doświadczenie, które z pewnością przydało jej się w trakcie kręcenia kolejnych filmów, w tym niewątpliwie „Triumfu woli”. Zobaczyła jak wygląda zjazd NSDAP, stąd wiedziała, czego oczekiwać i jak i gdzie ustawić kamery by zyskać satysfakcjonujące ją ujęcia. Kto wie, gdyby nie wcześniejsza praca nad „Zwycięstwem wiary”, być może „Triumf woli” nie byłby tak porażającym i fascynującym filmem, który na stałe zapisał się w historii kinematografii.

 

Gdyby ten film dokumentalny nie wyszedł Riefenstahl i nie spodobałby się Hitlerowi, nie zyskałaby jego sympatii i późniejszego miana głównej propagandystki III Rzeszy, które rzutowało na resztę jej życia. Sama Leni zdecydowanie odrzucała zarzuty, że robiła filmy propagandowe. O „Zwycięstwie wiary” pisała: „Ten film był w istocie dokumentem, a to przecież coś zupełnie innego (niż film propagandowy przyp. red.). Nikt – nawet spośród partyjnego grona – nie dawał mi żadnych wskazówek ani poleceń, co mam robić. Nie było też zdjęć pozowanych przed kamerą. Mieliśmy do dyspozycji dwanaście tysięcy metrów taśmy, a materiał filmowy obejmował wyłącznie zdjęcia dokumentalne, rejestrowane na miejscu podczas zjazdu partii. Podczas tej pracy jakakolwiek myśl o propagandowym ujęciu nie przychodziła mi nawet do głowy”.

 

Co by nie mówić, film jednak pokazuje jedność narodu i potęgę Hitlera oraz Niemiec. Świadczy to o tym, że nawet film dokumentalny może być nośnikiem treści propagandowych i to bez zbytnich wysiłków i ingerencji za strony reżysera, aby tak było.

 

Karolina Chojnacka

 

Czytaj także sylwetkę Leni Riefenstahl.

 

Please Enter Your Facebook App ID. Required for FB Comments. Click here for FB Comments Settings page

Zobacz też:
Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Prof. Wolny-Zmorzyński: Aleksijewicz dopuściła do głosu każdego pokrzywdzonego

Wywiad Agnieszki Kapeli
Który to świat?

Który to świat?

Druga część opowieści o Malezji. Pisze i fotografuje Weronika Rzeżutka...
Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Hanna Polak: Razem z bohaterami walczy o lepsze czasy

Z reżyserką, producentką i autorką zdjęć Hanną Polak rozmawia Bartosz...

1 comment

  1. Agata says:

    Maj 14, 2018

    Odpowiedz

    gdzie kupie te ksiazke?

Name required

Website