/

Zima w celi nr 4 – Majorka oczami Chopina

„Między skałami i morzem opuszczony, ogromny klasztor kartuzów, gdzie w jednej celi […] możesz sobie mnie wystawić nieufryzowanego, bez białych rękawiczek, bladego jak zawsze. Cela ma formę trumny wysokiej, sklepienie ogromne, zakurzone, okno małe, przed oknem pomarańcze, palmy, cyprysy; naprzeciw okna moje łóżko na pasach […] Bach, moje bazgroły i nie moje szpargały… cicho… można krzyczeć … jeszcze cicho. Słowem, piszę Ci z dziwnego miejsca” – znakomicie opisuje klimat celi nr 4 Fryderyk Chopin w liście do Juliana Fontany z 28 grudnia 1838 roku. W klasztorze kartuzów w majorkańskiej Valldemossie kompozytor i George Sand spędzili wspólną zimę.

George Sand, a raczej Aurora Dupin, była ekscentryczną francuską baronową, praprawnuczką polskiego króla Augusta II Mocnego i jedną z najsłynniejszych kobiet epoki, którą wyprzedzała śmiałością łamania obyczajów. Fryderyk Chopin, według Franciszka Liszta, zachowywał się jak książę. Córka George Sand, Solange, mawiała, że miał „arystokratyczne maniery”. Nie oszczędzał pieniędzy, uwielbiał perfumy, operę i dbanie o własny wygląd. Od Sand był młodszy o 6 lat.

Poznali się 5 listopada 1836 roku we francuskim salonie hrabiny Marii d’Agoult i Franciszka Liszta. Wówczas Chopin już od wielu lat zmagał się z powracającymi problemami dróg oddechowych – jego siostra, Emilia, zmarła jako 14-latka i to od niej, prawdopodobnie, kompozytor zaraził się gruźlicą. Syn George Sand, Maurice, mimo młodego wieku, cierpiał na reumatyzm. Paryskie zimy nie skąpiły mrozem czy wiatrem, toteż w 1838 roku Sand podjęła decyzję o wyprawie w cieplejsze strony. Wspólna podróż rozpoczęła się oddzielnie. Sand z dziećmi opuściła Paryż 18 października, Chopin – 5 dni później. Celem stała się Majorka.


Dziki kraj bez fortepianów

„Większość mieszczańskich domów nie posiada szyb w oknach; i kiedy ktoś zechce sprawić sobie taki luksus, bardzo wskazany zimą, musi zamówić ramy. Każdy lokator podczas przeprowadzki (a prawie nikt się nie przeprowadza) zabiera ze sobą okna, zamki, a nawet zawiasy” – pisała George Sand w „Zimie na Majorce”.

Statek „El Mallorquin” dobił do brzegów Palmy, stolicy Majorki, 8 listopada 1838 roku o 11:30. 182 lata później przemierzam port u podnóży Katedry La Seu i oczom nie wierzę: wszędzie okna, zamki, a nawet zawiasy. Skąpane w słońcu i błękicie miasto wygląda dziś jak każda europejska stolica. Nowoczesność łączy się tu z piaskowcem i popularnymi, zielonymi lub niebieskimi okiennicami, a nad widzami króluje wspomniana katedra: „wznosząca się nad brzegiem morza robi wielkie wrażenie […], lecz jedyną naprawdę godną szacunku rzeczą jest średniowieczny portal, określony przez Laurensa jako najpiękniejszy przykład sztuki gotyckiej. […] Wnętrze katedry należy do najsurowszych i najbardziej mrocznych” – pisała dalej Sand. W całej surowości i mroku tego wnętrza tańczą promienie przebijającego się przez witraże słońca, przybierając kolory tęczy.


Katedra La Seu w Palmie – widok z zewnątrz. Fot. Anna Snopkowska

Surowe wnętrze Katedry La Seu z kolorowymi witrażami. Fot. Anna Snopkowska

Listy „majorkańskie” Chopina, zdaniem Mieczysława Tomaszewskiego, „wraz z listami George Sand, pisanymi w tym samym czasie z tego samego miejsca na ziemi, mogłyby stworzyć tekst pasjonującej noweli. A właściwie – reportażu na cztery ręce pisanego przez parę kochanków, którym się zrazu zdawało, że uciekłszy od świata znaleźli się w rajskim ogrodzie”:
– Jestem w Palmie między palmami, cedrami, kaktusami, oliwkami, pomarańczami, cytrynami, aloesami, figami, granatami itd. […] W dzień słońce, wszyscy letnio chodzą, i gorąco; w nocy gitary i śpiewy po całych godzinach… (list Chopina do Juliana Fontany z 15 listopada 1838)
– Okolica, natura, drzewa, niebo, morze, architektura przewyższają moje marzenia. To ziemia obiecana. (list George Sand do Charlotty Marliani z tego samego dnia)
– Słowem – przecudne życie.
– Jesteśmy zachwyceni.
– A moje życie, żyję trochę więcej… Jestem blisko tego, co najpiękniejsze. Lepszy jestem…


Typowe budynki w Palmie – beżowo-żółte lub z piaskowca z zielonymi lub niebieskimi okiennicami. Fot. Anna Snopkowska

Krajobraz Majorki charakteryzuje się ubogą florą i niewielkimi wzniesieniami. Widok z Zamku Capdebera. Fot. Anna Snopkowska

Podróżnicy zatrzymali się w Palmie zaledwie na kilka dni. Surowe warunki mieszkaniowe zmusiły ich do wyjazdu. 15 listopada wynajęli willę „Son Vent” we wsi Establiments. 21 listopada Chopin pisał do Camille’a Pleyela: „Marzę o muzyce, lecz nie gram – bo tu nie ma fortepianów… jest to dziki kraj pod tym względem”. I kraj ten pozostaje pod tym względem może nie dziki, co odporny na muzykę klasyczną. Pianino, które Chopin zamówił jeszcze w Paryżu, zaginęło podczas transportu. Po jego odnalezieniu koniecznym stało się zapłacenie cła w wysokości prawie połowy wartości instrumentu, na co Chopina nie było stać. Czekał więc dalej. W międzyczasie para została wyrzucona z willi „Son Vent”. Powodem miała być silna obawa mieszkańców wioski przed gruźlicą Chopina.

„Trzech doktorów z całej wyspy najsławniejszych: jeden wąchał com pluł, drugi stukał, skądem pluł, trzeci macał i słuchał, jakem pluł. Jeden mówił, żem zdechł, drugi – że zdycham, trzeci, że zdechnę. […] A grâce Opatrzności dziś jestem po staremu” – pisał kompozytor w kolejnym liście do Fontany.


Gran duo de Majorka la Diablesse

– Tak więc podróż ta jest pod wieloma względami fiaskiem – mówiła Sand.
– To kraj diabelski, co się poczt, ludzi i wygody rycze. Niebo śliczne jak twoja dusza, ziemia czarna jak moje serce – podsumowywał Chopin.

Wrócili więc do Palmy, gdzie spotkali się z propozycją wynajęcia od tajemniczej pary dwóch cel w klasztorze kartuzów w Valldemossie. Po przybyciu na miejsce odżyły nadzieje.


Widok z celi nr 4 klasztoru kartuzów. Fot. Anna Snopkowska

Typowe dla Valldemossy niskie zabudowania z charakterystycznymi zielonymi oknami. Fot. Anna Snopkowska

Dziś jest to miasteczko niezwykle turystyczne. Tomaszewski porównywał je do owianej mitem romantycznej miłości Romea i Julii Werony. Znajduje się tu druga co do wielkości kolekcja pamiątek po „kochankach z Valldemossy”: autografy kompozycji Chopina i utworów literackich Sand, listy i portrety obojga, pierwsze wydanie m.in. Wariacji B-dur op. 2 na temat „La ci darem la mano” oraz jedyny znany egzemplarz „Grand duo de Robert le Diable” na cztery ręce. Wśród pamiątek bardziej „namacalnych” można odnaleźć pukiel włosów, kamizelkę i grzebień kompozytora oraz szkatułkę i komodę pisarki.

Sam klasztor był kiedyś pałacem. W XIII wieku król Majorki, Jakub II, przybył do Valldemossy w poszukiwaniu zbawienia dla swojego chorującego na astmę syna, Sancha I. Królewski syn spędził w miasteczku znaczną część swojego życia, umierając bezpotomnie z punktu widzenia obyczajów i prawa – miał jedynie dzieci nieślubne. Majorka została przekazana pod władanie Marcinowi I Ludzkiemu, który oddał pałac w ręce zakonu Real Cartuja de Jesus de Nazaret – Królewskiej Kartuzji pod wezwaniem Jezusa z Nazaretu, czyli, po prostu, kartuzów z północno-hiszpańskiej Tarragony. Zakonnicy zajmowali się przepisywaniem ksiąg (stąd bogata, zachowana do dziś biblioteka). Ich warunki życia były bardzo surowe, co odbiło się na dawniejszych pałacowych wnętrzach. Na długo przed przybyciem Chopina i Sand na Majorkę, budynki przestały pełnić funkcje klasztorne. 


Klasztorna apteka. Fot. Anna Snopkowska

Kraty w oknach klasztoru kartuzów w Valldemossie wykonano z bambusa. Fot. Anna Snopkowska

Zima przełomu 1838 i 1839 roku nawet na Majorce nie należała do łagodnych. Słoneczne dni starały się bezskutecznie przebijać przez mgły, burze i zimno, przytłaczane dodatkowo mroczną atmosferą klasztoru. „Nie zważając [jednak] na cierpienia i chorobę, na dokuczliwe wichry i ciągłe deszcze, na mgły i codzienne sprawy towarzyszy podróży, Chopin znajdował schronienie w znanym tylko sobie świecie dźwięków i tworzył jedno dzieło za drugim. […] Mimo przeciwności losu i nie najlepszych warunków, w jakich przyszło mu żyć, potrafił wznieść się ponad prozę życia, nad własne cierpienie i w jakimś anielskim transie stworzył takie arcydzieła jak Preludia” – pisze Bogusław Kaczyński w książce „Fryderyk Chopin – geniusz muzyczny”.

Kiedy wspomniane pianino marki Pleyel dotarło wreszcie na wyspę, nie wiedzieć czemu, zostało przemycone do wnętrza klasztoru przez dziurę w murze. Parze zostały już wtedy jedynie 3 tygodnie do powrotu do Paryża. Można więc stwierdzić, że jedne z największych swoich dzieł Chopin napisał, korzystając z wypożyczonego na Majorce niskiej klasy instrumentu. Z drugiej strony, trudno określić, które rzeczywiście zostały napisane podczas pobytu na wyspie. Na pewno większa część Preludiów op. 28, Polonez c-moll op. 40 i Mazurek e-moll op. 41 nr 2. Pozostałe zostały rozpoczęte lub ukończone w Paryżu: Scherzo cis-moll op. 39 (szkice na Majorce), Nokturn g-moll op. 37 nr 1 (rozpoczęty w Paryżu), Tarantella op. 43 (szkice na Majorce), Sonata b-moll op. 35 (marsz żałobny skomponowany wcześniej), Ballada F-dur op. 38 (rozpoczęta w 1836) oraz Polonez op. 40 nr 1 (poprawki na Majorce).

14 lutego 1839 roku Chopin i Sand z dziećmi opuścili wyspę. Z mniejszymi i większymi przystankami do głównego celu – posiadłości kobiety w Nohant – dotarli 1 czerwca. W listach do Charlotty Marliani Sand pisała: „Nareszcie we Francji. […] Jeszcze miesiąc, a umarlibyśmy w Hiszpanii, i Chopin, i ja, on z melancholii i wstrętu, ja z gniewu i oburzenia. […] Nie pluje już krwią, sypia dobrze, kaszle mało, nade wszystko zaś jest we Francji! Może spać w łóżku, którego nie spalą dlatego, że w nim spał”. 

Cały klasztor można dziś zwiedzać za kilka euro. Cela Chopina i Sand jest szczególnie wyeksponowana, a na jej wejściu stoją groteskowe figury pary. Od 1929 roku każdego sierpnia odbywa się tu Międzynarodowy Festiwal Chopinowski, goszczący od dekad największe gwiazdy światowej pianistyki. 


Groteskowe figury Chopina i Sand przy wejściu do celi nr 4. Fot. Anna Snopkowska

List i pierwsze wydanie książek George Sand. Fot. Anna Snopkowska

Wizytowa kamizelka Chopina. Fot. Anna Snopkowska

Cela nr 4 – widok z zewnątrz. Fot. Anna Snopkowska

Pechowe” pianino Chopina marki Pleyel. Fot. Anna Snopkowska

Rękopisy Preludiów op. 28. Fot. Anna Snopkowska

Bibliografia:
– „Podróż romantyczna George Sand i Fryderyka Chopina” [na:] chopin.pl

– biogramy Chopina i Sand [na:] nifc.pl
– „Zima na Majorce” – wspomnienia George Sand
– listy Fryderyka Chopina do Juliana Fontany oraz do Camille’a Pleyela
– listy George Sand do Charlotty Marliani
– „Chopin” – książka Mieczysława Tomaszewskiego
– „Fryderyk Chopin – geniusz muzyczny” – książka Bogusława Kaczyńskiego
– „Fryderyk, jakiego nie znamy” – wywiad Doroty Szwarcman z prof. Ireną Poniatowską dla „Polityki”
– „Co tak naprawdę zabiło Fryderyka Chopina?” [na:] ciekawostkihistoryczne.pl
– „Fryderyk Chopin na Majorce” [na:] hispanico.pl
– „Valldemossa – śladami Fryderyka Chopina i George Sand” [na:] zwiedzajbowarto.pl– Valldemossa, Chopin, George Sand i Cela nr 4, czyli cela Chopina na Majorce” [na:] gancarczyk.com


Tematem miesiąca nowego działu Teczka z Historią są historie przywiezione z wakacyjnych podróży.

Obrazek wyróżniający: Valldemossa, źródło: Wikipedia

Wpisy

Studentka dziennikarstwa na UW i śpiewu w ZPSM im. Chopina w Warszawie, szczęśliwa posiadaczka kota. W wolnych chwilach słucha Sinatry, planuje podróże życia i czyta historie o trupach. Przed snem stara się zawsze zażyć trochę Szczygła.